Witaj, to ja.
Pytałeś się jak to wygląda, pokaże Ci. Pisząc do Ciebie ten list czuję ból ale i radość. Uśmiecham się i płacze tak właśnie na mnie działasz. Czuję się silna i słaba, paradoks. Wszystko się ułoży i będzie dobrze i wiem o tym bo tego chce. Wszystko byłoby prostsze kiedy wiedzialbys jak duży kawałek oddalam Tobie. Ale za późno.
Proszę tylko.. Nie rań mnie.
Bo tego nie mogę znieść, moje myśli rozbijają się o to wszystko. Ciało piecze, wszystko mnie boli.
Ale nie żałuję tamtych chwil, czekam na niebo bo jestem tego warta!
To będzie moja największa wygrana !