24 maja 2015
Bycie anonimowym w tych czasach nie jest trudne i nie jest karalne jak kiedyś. Ale ja nie o tym chciałam pisać, po prostu jakoś wpadło mi to do głowy.
Dzisiejszy dzień się nie skończył jeszcze i dobrze, ponieważ mimo tego,że jestem chora to cieszę się z tak pięknego dnia. Dzisiaj przeczytałam bardzo interesujący wiersz, który mnie zaciekawił. Najbardziej jednej fragment wbił mi się w pamięć.
,, Odpycham od siebie ludzi, żeby mniej bolało jak odejdą "
I tak postępuje odkąd inni odeszli, nie można się aż tak się przywiązywać do ludzi,choćby nie wiem jak by się chciało, potrzebowało czy pragnęło. Każdy kiedyś odejdzie, a pierwszy będzie ten, który powiem,że będzie na zawsze. Nigdy nie ufaj ludziom, oni nie mają pojęcia co to oznacza ZAWSZE...
Dla większości zawsze kończy sie wtedy jak robi się źle. Jak nie wiedzą lub nie chcą pomóc. Nigdy nie mów ZAWSZE jeśli nie jesteś tego pewny..
I koniec jest już bliski, czuje to, zbliża się to od czego nie można uciec, coś co nasz śledzi od narodzin.
Nikt nie wiem jak to wygląda ale każdy wie jak to się nazywa.. KONIEC.
Nie, nie, nie wiem. Czy to jest grzech ? Ta nieświadomość jest jak kara - tylko za co ?!
Za co ? Za co ? Za co ? Za co ?
*Czy jestem chora ?
-Tak ostatnio źle się czuje.
*Czy jestem chora ?
-Przecież mówię, że tak, gardło mnie boli, mam gorączkę.
* Czy ja jestem chora ?
- Tak! Jesteś chora !
* Czy ja jestem chora?
- Ile razy mam Ci to mówić?! Tak !!
* To czemu jeszcze żyje ?
- Bo tego chce..
*Dlaczego tego chcesz ?
-Bo jeśli Ty znikniesz to ja też.
*Dlaczego ?
- Bo jesteś moim odbiciem w lustrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz